Kamila Kocańda

radca prawny

Doktor nauk prawnych. Partner w Kancelarii Kocańda Kowalska Marek i Partnerzy. Redaktor działu „Kardiologia i prawo” w czasopiśmie branżowym Folia Cardiologica. Przewodnicząca Rady Nadzorczej Spółki MEDUNIV Sp. z o.o. utworzonej przez UJK w Kielcach celem łączenia nauki z praktyką w medycynie. Przedstawiciel ustawowy stowarzyszenia Kardiochirurgia świętokrzyska.
[Więcej >>>]

Bartłomiej Marek

radca prawny

Partner w Kancelarii Kocańda Kowalska Marek i Partnerzy. Ekspert z zakresu prawnych aspektów udzielania świadczeń zdrowotnych. Wieloletni współpracownik największych zakładów opieki zdrowotnej w województwie świętokrzyskim.
[Więcej >>>]

W czym możemy Ci pomóc?

Lekarze w dobie koronawirusaKomu może zabraknąć personelu?

Czy personel medyczny na tym straci?

Jak w praktyce będzie egzekwowany?

Na te i kilka innych pytań staram się odpowiedzieć w poniższej rozmowie w podcaście Koronawirus i biznes, omawiając załażenia projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem.

Zapraszam do posłuchania:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszamy Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: kamilakocanda@kancelariaprawnakkm.pl

Rozterki medyka w dobie pandemii

Kamila Kocańda16 kwietnia 20202 komentarze

Lekarzy brakowało w Polsce nawet w czasach pokoju. Na froncie wojny z SARS-CoV-2 brakuje ich tym bardziej. Personel medyczny nie tylko jest bardziej narażony na zakażenie z uwagi na oczywiste ryzyko wynikające z charakteru jego pracy.

Lekarze w dobie koronawirusa

Lekarze, będąc zawsze narażeni na ryzyko zakażenia przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, poddawani byli w takich sytuacjach postępowaniu poekspozycyjnemu, w ramach którego podawano im leki, mające zminimalizować lub wyeliminować ryzyko zakażenia w razie ekspozycji na czynnik biologiczny, jak wirus HIV.

Aktualnie, w sytuacji zakażenia koronawirusem, każdy staje się pacjentem i na określony przez organ sanitarny czas, zostaje wyłączony z systemu w celu przechorowania.

Każdy z nas może chorować bezobjawowo, także medycy

Ryzyko zakażenia jest w ich przypadku o tyle poważniejsze, że wykonując zawód mogą narażać innych, często słabszych, znajdujących się w grupie ryzyka.

Pomimo wszelkich starań, właściwej prewencji i profilaktyce, może im się nie udać uniknąć zakażenia. Mogą także nie mieć wiedzy, że są nosicielami wirusa, choćby wykonywali przesiewowe testy w regularnych odstępach czasu, do czasu otrzymania wyników.

Czy powinni powstrzymać się od udzielania świadczeń zdrowotnych?

Powstrzymanie się od udzielania świadczeń zdrowotnych ze względu na samo potencjalne ryzyko związane z COVID-19 może skutkować szkodą, wynikającą z zaniechania.

Lekarza, który powstrzyma się od udzielenia świadczenia, może nie mieć kto zastąpić. Dotyczyć to może zarówno sytuacji nagłej, gdy żaden inny lekarz nie jest w stanie odwrócić grożącego pacjentowi bezpośrednio ujemnego skutku zdrowotnego, jak i przypadku, gdy z uwagi na niedobory kadrowe w ochronie zdrowia liczba lekarzy określonych specjalności lub posiadających określone umiejętności jest niewystarczająca.

Wydaje się, że pochopne decyzje mogą być przysłowiowym „wylaniem dziecka z kąpielą”. Konieczne będzie powzięcie dostępnych i adekwatnych działań zarówno po stronie samego lekarza, jak też podmiotu leczniczego, w strukturach którego ma on udzielać świadczeń zdrowotnych.

Podjęcie uzasadnionych działań zapobiegawczych musi stanowić rozsądną alternatywę dla zaniechania świadczeń, które może okazać się w rezultacie równie niebezpieczne, co samo narażenie na zakażenie, do którego może dojść także np. w sklepie.

***

Przeczytaj też: Polska ochrona zdrowia w obliczu pandemii

National Cancer Institute

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszamy Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: kamilakocanda@kancelariaprawnakkm.pl

Polska ochrona zdrowia w obliczu pandemiiMedycyna naprawcza od zawsze była szerzej omawiana niż zdrowie publiczne. Profilaktyka jest wymagająca dla wszystkich. Wiąże się z dyscypliną, a także systematycznością i zapobiegliwością.

Nadszedł czas, w którym zapobieganie staje się nie tylko obywatelskim, ale także prawnym obowiązkiem.

Kto, wbrew obowiązkowi ustawowemu, nie zgłasza zakażenia, zachorowania na chorobę zakaźną lub zgonu z powodu zakażenia lub choroby zakaźnej albo ich podejrzenia lub wbrew obowiązkowi nie zgłasza dodatniego wyniku badania w kierunku biologicznych czynników chorobotwórczych, które wywołują zakażenie lub chorobę zakaźną, podlega karze grzywny. Maksymalna wysokość grzywny wynosi 5 tysięcy złotych.

Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą zakaźną, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, w tym, powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Bądźmy odpowiedzialni, aby służba zdrowia służyła wyłącznie chorym i potrzebującym, a nie koniecznie także lekkomyślnym lub nonszalanckim.

Zdjęcie: Viktor Forgacs

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszamy Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: kamilakocanda@kancelariaprawnakkm.pl

Dziurawy koszyk świadczeń

Kamila Kocańda11 lutego 2020Komentarze (0)

Dziurawy koszyk świadczeń gwarantowanych

Początkowo świadczenia zdrowotne, które osobom uprawnionym gwarantuje państwo, były dostępne w szerokim zakresie, bo tzw. koszyk świadczeń skonstruowany był od strony negatywnej – świadczeniobiorcom należało się wszystko, co nie było enumeratywnie wyłączone.

Następnie stworzono koszyk pozytywny, ex definitione ograniczając zakres należnych świadczeń, gdyż od tej pory uprawnionym do procedur medycznych gwarantowanych należne było wyłącznie to, co w koszyku się mieściło. Od tego czasu ulega on ograniczeniom.

Zdarza się także, że w katalogu dostępnych świadczeń gwarantowanych brakuje takich, które wydają się być absolutnie niezbędne.

W aktualnie obowiązujących przepisach niektóre świadczenia psychiatryczne dla dzieci i młodzieży obejmujące diagnostykę oraz leczenie dzieci i młodzieży w warunkach szpitalnych, dotyczą wyłącznie dzieci objętych obowiązkiem szkolnym i obowiązkiem nauki oraz kształcących się w szkołach ponadpodstawowych do ich ukończenia.

W myśl zatem obowiązującej regulacji, dzieci nieobjęte obowiązkiem szkolnym nie powinny podlegać hospitalizacji w oddziałach psychiatrycznych w warunkach całodobowych. Alternatywą dla powyższego ma być albo leczenie w ramach lecznictwa otwartego, albo pobyt w warunkach stacjonarnych w oddziałach pediatrycznych. Oba rozwiązania, o których mowa, skutkują de facto pozbawieniem najmłodszych dzieci prawa do niezbędnych oraz adekwatnych świadczeń zdrowotnych.

Leczenie ambulatoryjne małoletniego, który z uwagi na jego stan zdrowia psychicznego, w ocenie lekarza wymaga hospitalizacji, stanowi zagrożenie dla niego samego i otoczenia, nie gwarantuje właściwej obserwacji, farmakoterapii, konsultacji specjalistycznych oraz innych elementów procesu terapeutycznego, które mogą być zrealizowane wyłącznie w warunkach szpitalnych.

Z kolei pobyt najmłodszych dzieci z zaburzeniami psychicznymi w warunkach oddziałów pediatrycznych ogólnych wydaje się być oczywiście sprzeczny z aktualną wiedzą medyczną, nie gwarantując im dostępności do specjalistycznej opieki lekarzy w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, w warunkach dostosowanych do leczenia pacjentów o schorzeniach psychicznych, z narażeniem innych, przebywających w danym oddziale chorych.

Powołana regulacja prawna rozporządzenia koszykowego w dziedzinie psychiatrii tworzy w systemie świadczeń gwarantowanych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego istotną lukę, wykluczając z koszyka tych świadczeń hospitalizacje pacjentów małoletnich nieobjętych obowiązkiem szkolnym.

Artykuł 68 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom (…). Tymczasem przedmiotowa luka w systemie opieki zdrowotnej skutkuje w istocie całkowitym pozbawieniem tychże opieki medycznej zgodnej z aktualnym stanem wiedzy medycznej, niezbędnej z uwagi na ich stan zdrowia oraz adekwatnej do charakteru schorzenia.

Konwencja o Prawach Dziecka, przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., definiuje „dziecko” jako każdą istotę ludzką w wieku poniżej osiemnastu lat, chyba że zgodnie z prawem odnoszącym się do dziecka uzyska ono wcześniej pełnoletność.

Dystynkcja dzieci w kontekście ich prawa do określonych świadczeń medycznych według kryterium obowiązku szkolnego wydaje się w świetle powyższego całkowicie niezrozumiała. Opiera się bowiem na założeniu, że poniżej 7 roku życia dziecko nie zapadnie na taką chorobę psychiczną lub nie znajdzie się w takim stanie psychicznym, które skutkować będą zasadnością hospitalizacji. Ewentualnie, że preferowaną formą leczenia dzieci w tym wieku jest lecznictwo otwarte lub oddziały pediatryczne ogólne, co nie gwarantuje ani bezpieczeństwa, ani kompleksowości i ciągłości świadczeń zdrowotnych.

Decydujące znaczenie w ocenie sposobu leczenia pacjenta ma lekarz, który winien decydować o zasadności bądź nie jego hospitalizacji z uwagi na względy medyczne. Wszelkie argumenty natury finansowej, systemowej czy organizacyjnej mają charakter posiłkowy.

Oznacza to pilną konieczność właściwej zmiany obowiązujących regulacji prawnych, które istotnie ograniczają najmłodszym pacjentom dostępność do świadczeń zdrowotnych, zgodnych z aktualną wiedzą medyczną oraz należytą starannością.

***

Zastrzeżenia Autorki:

  • Niniejszy wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny.
  • Jest on wyrazem poglądów Autorki na tematy związane z określoną problematyką prawną.
  • Kancelaria Kocańda, Kowalska, Marek i Partnerzy oraz Autorka wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na podstawie przedmiotowych wpisów.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszamy Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: kamilakocanda@kancelariaprawnakkm.pl

20 listopada tego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zobowiązanie jednostki samorządu terytorialnego do pokrycia straty netto, która jest ekonomicznym skutkiem stosowania przepisów powszechnie obowiązujących, wywołujących obligatoryjne skutki finansowe w zakresie kosztów świadczeń zdrowotnych – bez zapewnienia adekwatnego finansowania, jest niezgodne z Konstytucją (Postanowienie z dnia 20 listopada 2019 r., Sygn. akt K 2/18).

Ta dosyć skomplikowana sentencja tego orzeczenia Trybunału kryje w sobie istotny wniosek: za opiekę zdrowotną finansowo powinno odpowiadać Państwo.

Jednostki samorządu terytorialnego, przy okazji reformy ustrojowej, „dostały” do prowadzenia także liczne szpitale. Od początku wiązało się to z dodatkowym obciążeniem finansowym. Jednak rozwiązanie legislacyjne, które przewidywały konieczność pokrywania straty netto szpitali, w istocie przerzucały na JST ciężar finansowania świadczeń zdrowotnych gwarantowanych w ramach powszechnego modelu ubezpieczeniowego.

Konstytucja zapewnia każdemu prawo do ochrony zdrowia. Zakres tego prawa precyzuje ustawa, która może przewidywać reglamentowanie tych świadczeń z uwagi na ograniczenia finansowe. Nie oznacza to jednak, że państwo może odżegnać się od konieczności ich finansowania, przerzucając ciężar z tym związany na samorządy.

Żadne dotychczasowe rozwiązania legislacyjne, zarówno o przekształcaniu publicznych zakładów opieki zdrowotnej w spółki jak i te, które 20 listopada zakwestionował Trybunał, nie eliminują problemów służby zdrowia. To wymusza poszukiwanie optymalnego rozwiązania, które z pewnością musi wiązać się z trudnymi i kosztownymi decyzjami o wymiarze systemowym.

Trzymam kciuki za ochronę zdrowia, życząc jej, by nasz kraj był dla niej bardziej rehabilitacją niż hospicjum.

***

Poczytaj więcej:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszamy Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: kamilakocanda@kancelariaprawnakkm.pl